piątek, 23 sierpnia 2013

Chwila prawdy o mnie, ...

 czyli ja w 50 punktach :)

Naczytałam się dziś tych tagów i ostatecznie zdecydowała się, że również coś tam o sobie naskrobię. Mam nadzieję, że komuś uda się przebrnąć przez moje nudne życie ;)




1. Zacznę od tego, że na początku lipca obroniłam licencjat z matematyki, a od października zaczynam magisterkę. Czasem zastanawiam się co ja robię na tej matmie skoro o wiele lepiej radzę sobie z przedmiotami informatycznymi niż matematycznymi.

2. Zaczynając studia chciałam ciągnąć od razu dwa kierunki, drugim była geografia, jednak szybko mi się odmieniło. Rok później złożyłam papiery na fizykę, ale tam w ogóle na zajęciach się nie pojawiłam. A na uczelni postanowili zrobić mi niespodziankę na czwartym semestrze matmy i wrzucili nam laboratoria właśnie z fizyki, jednak o dziwo udało się przez nie przebrnąć z piątką w indeksie.

3. Jak byłam dzieckiem, takim jeszcze przed zerówką, mama zaraziła mnie oglądaniem skoków narciarskich. Początkowo niezbyt byłam zadowolona jak przełączała kanał żeby oglądać skoki, ale stopniowo zaczęłam się w to wciągać. Na początku zafascynowały mnie kolorowe kombinezony skoczków tak bardzo się mi podobały. Później zaczęłam rozumieć o co w tym wszystkim chodzi. Poznałam ten sport, zaczęłam kojarzyć każdego skoczka i jakoś tak to wszystko się potoczyło, że pokochałam te skoki. A pasja pozostała do dziś i mam nadzieję, że będę miała możliwość wybrania się na przynajmniej jeden konkurs skoków narciarskich, aby zobaczyć go na żywo. :)

4. Druga pasja to piłka nożna, ale nie myślcie tutaj o oglądaniu. Chociaż obecnie na tym poprzestałam. Jednakże był czas podstawówki, gimnazjum, kiedy to piłka nożna była całym moim życiem. Mogłam biegać za nią godzinami. To były naprawdę cudowne chwile, ale jak wiadomo wszystko kiedyś się kończy. I obecnie pozostało mi oglądanie piłki i kibicowanie moim drużynom.

5. Kiedyś panicznie bałam się burz, a teraz jak tylko zobaczę, że się zbliża łapię aparat do ręki i lecę focić, albo kręcić filmy. Wiecie jakie to cudowne uczucie jak nakręci się samemu takie piękne pioruny? Naprawdę wspaniałe :) W te wakacje miałam taką akcję, że kręciłam filmik jak w oddali tworzą się piękne pajęczynki aż tu nagle nad moją głową taka pajęczynka rozbłysła, była cudowna, ale jak później grzmotnęło to ja w nogi. Jednak mama akurat wyszła pooglądać to widowisko więc się wróciłam, bo razem to jakoś raźniej. :)

6. Fascynują mnie wszelkiego rodzaju tornada, trąby powietrzne, huragany. Wszystko co jest z tym związane. Chociaż panicznie się tego boję.

7. Uwielbiam filmy katastroficzne o wulkanach, tornadach, burzach, trzęsieniach ziemi, tsunami, powodziach, epidemiach itp. Mimo, że czasem są zbyt przekoloryzowane.

8. Jestem uzależniona od oglądania Kevina samego w domu lub Nowym Jorku. Oglądam go niezlaeżnie od pory roku, jak jest mi smutno i źle (czytajcie: mam doła), gdy muszę się czegoś nauczyć (przy Kevinie w tle nauka wchodzi mi niesamowicie łatwo), jak chcę się pośmiać, szybko zasnąć, albo po prostu żeby coś leciało i nie było zwykłej ciszy.

9. Uwielbiam wino. Nie wiem dlaczego. Czasem jak mam doła nalewam sobie lampkę dobrego winka, włączam jakiś film, który trudno obejrzeć bez uronienia jakiejkolwiek łzy i tak sobie zamulam. Wtedy najłatwiej mi wszystko przemyśleć.

10. Kiedyś snułam wielkie plany o byciu malarką. A w domu tylko się z tego śmiali. Ja jednak ciągle mówiłam, że będę studiowała malarstwo, ale po jakimś czasie mi przeszło żeby później objawiło się na pazurkach.

11. Wiecie, że jeszcze jakieś dwa lata temu nie potrafiłam namalować na paznokciach nic co jako tako by wyglądało?

12. W gimnazjum twierdziłam, że do liceum pójdę na bio-chem i będę zoologiem. Zbierałam nawet wszelkiego rodzaju owady, które już nie żyły i konserwowałam je w słoikach. Miałam spory zbiór, a motyle były naprawdę piękne.

13. Hodowałam również pająka, którego złapałam sobie w jakiejś szopie. Nazwałam go, ale teraz nie pamiętam jakie miał imię, był świetny. Łapałam mu muchy i motyle. Niestety jak zaczęła zbliżać się zima to mi zamarzł. Byłam zrozpaczona. :/

14. Mam dwóch wspaniałych braci, którzy wskoczyli by za mną w ogień, mimo że się do tego nigdy nie przyznają. Różnie między nami było, bo oni są młodsi, ale teraz mogę powiedzieć że dorośli i łatwiej jest się z nimi dogadać. Można nawet normalnie porozmawiać. Jestem szczęśliwa, że ich mam. Potrafią być szczerzy do bólu. I przede wszystkim na pewno są o wiele za dobrzy dla mnie. ;)

15. Nie lubię jak ktoś nie ma dla mnie czasu.

16. Denerwuje mnie jak ktoś się spóźnia. Zwłaszcza gdy sam ustala godzinę. Bo ja zwykle jestem gotowa na czas i nie lubię czekać.

17. Do wyjścia potrafię się przygotować w niespełna 10 min (wyjątkiem są jakieś większe imprezy).

18. Z reguły się nie maluję, bo jakoś nie lubię tracić na to czasu.

19. Kocham góry, spędziłam tam jedne z najlepszych chwil życia. I trochę mi ich brakuje, bo od trzech lat tam nie byłam. :/

20. Nie wiem dlaczego, ale mam straszny sentyment do koni. Uwielbiam te zwierzęta mimo, że nie mam z nimi styczności. Strasznie mnie fascynują i chciałabym kiedyś nauczyć się jeździć konno. Tata kiedyś proponował mi, że jak zostanę w domu, to on może sprzedać krowy a kupić konie, ale nie zdecydowałam się na takie rozwiąznie. ;)

21. Pamiętam jak jeszcze w gimnazjum snułam plany, że założę gospodarstwo agroturystyczne i będę miała tam stadninę koni. Ale nie taką zwykłą, te konie miałyby pracować z niepełnosprawnymi dziećmi.

22. Nie lubię, gdy ludzie są smutni i staram się ich zawsze rozweselać.

23. Mam coś takiego, że wypieram z głowy śmierć bliskich. Nie potrafię przyjąć tego do wiadomości. Łatwiej jest mi myśleć, że oni po prostu gdzieś wyjechali i najzwyczajniej w świecie nie mogę się z nimi spotkać.

24. Denerwuje mnie jak członkowie mojej rodziny kłócą się między sobą o jakąś kwestię, o której nie mają zielonego pojęcia, ani jedni ani drudzy. A zachowują się jakby pozjadali wszystkie rozumy i byli najmądrzejsi.

25. Nie lubię się kłócić. Czasem aby tego uniknąć po prostu wolę siedzieć cicho i to przemilczeć, ochłonąć.

26. Zdarza się, że potrafię dobitnie powiedzieć co myślę na dany temat. Dlatego czasem jestem uważana za kontrowersyjną osobę, ale inaczej nie umiem. Są kwestie, w których trzeba się wypowiedzieć, stanąć w czyjejś obronie, albo przemówić komuś do rozsądku.

27. Uważam się raczej za osobę małomówną. Jednak wiele osób nie zgadza się z tym, twierdząc że jestem gadułą. Ale to zależy od osób, które spotykam, bo są takie z którymi rozmowa idzie na prawdę lekko, a z innymi jakoś nie wiem nawet jak zagadać.

28.  Wypadałoby powiedzieć coś o włosach. Zawsze twierdziłam, że nie będę ich na stałe farbować, bo później odrosty i tak dalej. Takie zdanie miałam po tym jak zrobiłam sobie pasemka w gimnazjum. I tego trzymałam się dość długo. Pod koniec liceum postanowiłam przefarbować się na brąz (który wyglądał jak czerń, początkowo) farbą zmywalną (1), później w wakacje wymyśliłam sobie mahoń też zmywalny (2) na początku był na prawdę śliczny, ale po jakimś czasie już nie było tak kolorowo, ale zostawiłam tak jak było czekając aż się zmyje ;) Tym oto sposobem włoski sobie rosły i w końcu miały naturalny kolorek (3) to było rok temu. Ale Asi zachciało się kombinacji więc zaczęła od rozjaśniania końcówek pod koniec tamtego i początek obecnego roku (4). Po końcówkach przyszedł pomysł na rozjaśnienie całych włosów, ale pierwszej próby nie mam już na zdjęciach bo lepiej tego nie widzieć, później poprawka i włosy były bardzo jaśniutkie (5). Po jakimś czasie odświeżenie kolorku i rozjaśnienie odrostów (6) tu już miałam mega długość jak na mnie, ale niestety też były mega zniszczone. I ostateczna decyzja powrotu do naturalnego koloru plus mega cięcie (7) Póki co kolorek niestety szybko się zmywa, ale jest mi o wiele wygodniej, włosy się nie kruszą, łatwo je rozczesać i już nie walają się wszędzie ;) Teraz mogę powiedzieć nigdy więcej :) Chociaż gdyby nie to rozjaśnianie nigdy nie ścięłabym włosów tak jak teraz, a jestem z tego bardzo zadowolona mimo że troszkę żal przeglądając stare zdjęcia. To się rozpisałam o włosach. :)


29. Po maturze w wakacje przez 2 miesiące pracowałam na poczcie w Warszawie i powiedziałam, że nigdy tam nie wrócę. Chociaż dzięki temu miałam temat do rozmowy z tatą, bo on tam pracuje.

30. Do dziś mam połowę pieniędzy, które wtedy zarobiłam. Lubię bawić się z lokatami, funduszami itp. Może trochę ze względu na specjalizację finansową na studiach.

31. Zawsze dobrze szła mi gra w koszykówkę (mimo że mam tylko 160 cm wzrostu), do czasu gdy na jednych zajęciach chcąc złapać piłkę nie dałam rady i niefortunnie spadła mi ona na środkowy palec przez co ukruszyła się mi jakaś kość i musiałam przez chyba 3 czy 4 tygodnie nosić szynę. Od tego czasu jakoś niezbyt miło wspominam kosza. 

32. Gdy byłam dzieckiem byłam leworęczna, ale mama powiedziała nauczycielce aby zwracała mi uwagę jak będę pisała lewą ręką i się oduczyłam. Dziś pisanie lewą ręką dość słabo mi idzie, ale jeśli chodzi o malowanie, to lewą ręką maluje się mi znacznie lepiej i ogólnie większość rzeczy oprócz pisania i jedzenia robię lewą ręką. Mama nawet nie może patrzeć jak kroję chleb lewą ręką, bo myśli że zaraz się skaleczę.

33. Nie jestem fanką dyskotek czy klubów, bardziej wolę zamulić przed kompem lub tv niż iść na jakąś imprezę. Ale impreza na stancji ze standardową ekipą jest idealna.

34. Jest sporo aktorów, wykonawców muzycznych, sportowców, których fanką nie jestem, ale nie potrafię zrozumieć ludzi, którzy mówią, że są oni beznadziejni, że się wylansowali, że nic nie potrafią, a wszystko przez to, iż do czegoś doszli, coś osiągnęli, niejednokrotnie własną i tylko własną ciężką pracą. Dlatego uważam, że nie powinniśmy oceniać kogoś po okładce, czy tym co przeczytamy w gazecie, bo zwykle ma to mało wspólnego z prawdą. Sama też czasem popełniam ten błąd i jestem za to na siebie wściekła, bo nie mam prawa oceniać kogoś, kogo w ogóle nie znam i nie mam pojęcia o jego życiu.

35. Po maturze, coś tam już było o pracy, ale też przez dwa miesiące samodzielnie uczyłam się hiszpańskiego. Nie było tak źle, ale niestety jak zaczęły się studia, to wszystko poszło w niepamięć i pozostały tylko podstawowe zwroty typu: Hola, Como estas? Muy bien czy gracias. Ale mam nadzieję, że jakoś się jeszcze do tego zmobilizuję. Mimo, że z moją nauką języków jest bardzo ciężko, a angielski to jakaś porażka (12 lat nauki, a żeby się dogadać pewnie miałbym spory problem).

36. Moim wielkim marzeniem jest pojechać do Hiszpanii, a dokładniej chciałabym zwiedzić Alkazar w Segowii.

37. Od dłuższego czasu zbieram się do tego, aby skoczyć na bungee.

38. Zanim poszłam na studia nie wyobrażałam sobie życia w mieście. A teraz w wakacje coraz bardziej mi tego brakuje. Tam wszystko jest na miejscu. Chociaż nie ma tej bliskości natury i tych pięknych zachodów słońca.

39. W te wakacje wymyśliłam sobie, że w każdym miejscu gdzie będę na kilka dni, będę kupowała poduszki za napisami typu: pozdrowienia z, albo samo miasto. Już nawet myślę żeby kupić sobie taki fajny wieszak i na nim wieszać te poduszki ;) Mam już cztery ;)

40. Uwielbiam zdjęcia zarówno jak ktoś mi je robi jak i te które sama robię, ale ja bardziej skupiam się na zdjęciach nieba i ogólnie pogody, albo zwierzaków ;)


41. Jestem osobą, która za bardzo żyje w świecie wyobraźni. Często wymyślam sobie jak coś ma się potoczyć. Tworzę sobie trochę taki swój świat, w którym wszystko układa się tak jak sobie zaplanuję. I często doznaję bolesnego upadku wracając to beznadziejnej rzeczywistości.

42. Ciężko znoszę krytykę mimo, że zadaję sobie sprawę, iż coś źle zrobiłam, nie tak się zachowałam.

43. Jestem bardzo pamiętliwa i mimo że coś się wyprostuje, to każda kłótnia, chamskie zachowanie w stosunku do mnie czy kogoś innego, pozostaje we mnie jak blizna. Bardzo łatwo mnie zranić, ale rzadko można to po mnie poznać.

44. Z reguły jestem bardzo spokojną osobą i naprawdę bardzo ciężko wyprowadzić mnie z równowagi, ale jak komuś się to uda to nie ręczę za siebie. Wtedy wybucham jak wulkan, potrafię wykrzyczeć wszystko.

45. Jako dziecko wraz siostrami ciotecznymi chodziłam po polach i zbierałyśmy kolorowe kamyki twierdząc, że są to skarby. Miałyśmy tego całe pudła, ale niektóre kamyki były śliczne :)

46. Po gimnazjum mam uraz do basenów i się ich boję. Na jednych zajęciach trochę się podtopiłam, całe życie przeleciało mi przed oczami, a ratownika nawet nie było w pobliżu. Nie zorientował się, że w ogóle coś się stało. A ja nie mam pojęcia jak dałam radę się wydostać, w głowie zaświtała mi jakaś myśl (nie wiem czy to było z jakiegoś filmu) o dziewczynce która mówiła że jak się topiła to próbowała podskakiwać i jakoś jej się udało, ja chyba zrobiłam to samo. W liceum jak miałam basen powiedziałam mamie, że ma mi załatwić zwolnienie, bo ja na pewno nie będę chodziła na te zajęcia.

47. Strasznie lubię papierowe zdjęcia. Mam mnóstwo zdjęć w laptopie, ale większość musi iść do wywołania, bo oglądanie zdjęć w laptopie to nie to samo co w albumie.

48. Uwielbiam sprzątać, zmywać, prać, myć okna, a nawet gotować, ale tylko i wyłącznie wtedy gdy nie ma nikogo w domu. I po powrocie kogoś do domu nienawidzę komentarzy typu: "o muszę chyba częściej wyjeżdżać", "nareszcie porządek", "a Tobie co się stało?".

49. Jak jestem na łyżwach to nie zejdę z lodowiska jak nie zaliczę gleby. Pobyt na lodowisku bez zaliczenia gleby nie ma takiego uroku.

50. Kurczę i powinno na koniec być coś mega zaskakującego, ale jakoś tak teraz nie mam pomysłu. Zatem będzie tyle, że w sierpniu powróciła moja mega miłość do roweru. Codziennie staram się przejechać kilkadziesiąt kilometrów. I jak przejeżdżam przez jakąkolwiek miejscowość to robię fotkę tabliczki z nazwą aby później zrobić sobie taki superancki kolaż. :)  

Jeśli komuś udało się przebrnąć, przez ten spory wywód, to szczerze gratuluję. :)

Buziaczki i udanego weekendu Wam życzę :* :* :*

PODPIS

13 komentarzy:

  1. A ja bardzo lubię czytać takie wywody i chyba sama zabiorę się do napisania 50 faktów o mnie, bo już od dłuższego czasu chodzi mi to po głowie :) Czytając Twoje wyznania zauważyłam duże podobieństwo do siebie, szczególnie w związku z wodą (której panicznie się boję), farbowaniem włosów i... sprzątaniem... :D Ale o tym może już u mnie za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to w takim razie czekam zarówno na tag, jak i Twoje paznokciowe posty ;)

      Usuń
  2. przeczytałam całość i troszkę mamy ze sobą wspólnego miło mi się czytało o Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałaś trochę tych fryzur i kolorów włosów :) fajnie że się tak rozpisałaś, dużo rzeczy można się dowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. przebrnęłam i bardzo mi się podobało:)ale tego pająka to sobie nawet nie chcę wyobrażać;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajnie się czytalo o Tobie :)
    I też znalazłam kilka podobieństw :)

    OdpowiedzUsuń
  6. w naturalnym kolorku ci najlepiej!

    OdpowiedzUsuń
  7. 44 i 47 to zdecydowanie o mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. przeczytałam wszystko:) i faktycznie jak wyżej w naturalnym kolorku było Ci chyba najładniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. jak miło Cię lepiej poznać :) jesteś bardzo ciekawą osóbką i sporo faktów i mnie się z Tobą pokrywa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dużo ciekawych historii :) To ja czekam na ten Twój kolaż z nazwami miejscowości :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozytywny komentarz, jak również za taki, który wyraża jakąś radę na przyszłość, nakierowuje ku lepszemu tworzeniu arcydzieł na paznokciach :)
Pozdrawiam ^^

PS. Nie mam nic przeciwko temu, że coś Ci się nie podoba, jednak jeśli już to piszesz to podaj konkretne argumenty i nie pisz jako anonim, bo nie masz po co się wysilać, w takiej sytuacji Twoja wypowiedź i tak nie trafi do obiegu. Nie mam ochoty ubolewać nad tym, że masz akurat zły dzień i chcesz dla zabawy demotywować innych, to Twój problem a nie mój!.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...