środa, 4 grudnia 2013

Listopad w zdjęciach

Trochę kolaży ;)


1. z rudym ślicznym kociaczkiem, 2. mój spóźniony prezent urodzinowy od siostry ciotecznej, 3. kisielek, czasem należy się też chwila relaksu, 4. jak widać studenci matematyki potrafią być bardzo kreatywni - na ławce na auli ;)

Bardzo Was przepraszam, że trochę tu ucichłam, ale kolosy mnie trochę przytłoczyły. Wczoraj spędziłam cały dzień na nogach. O ósmej miałam seminarium i nie dość, że poszłam późno spać, bo uczyłam się do kolosa, to jeszcze siedziałam znów do późna, bo koleżankom robiłam pazurki. Pierwszy raz w życiu miałam tak, że tak strasznie nie chciało mi się ich nawet malować, ale jakoś dałam radę.Chociaż oczy same mi się zamykały. Dziś trochę odespałam, ale nadal jestem jeszcze ledwo żywa :/ Dlatego tymczasowo mam trochę zdjęć z listopada, które przygotowałam w czasie weekendu, kiedy to omijałam naukę szerokim łukiem, żeby później zarywać nocki i narzekać. ;) Niestety tak to już ze mną jest ;) 



5. studenci potrafią czasem zjeść coś pożywnego, 6. ja jak zwykle z lakierami nawet podczas jedzenia kolacji ;), 7. na odrobinę przyjemności, póki co też możemy sobie pozwolić - kinder niespodzianka <3, 8. nasza smerfetka z kinder niespodzianki, ale ona trafiła się akurat mojej współlokatorce ;)


9. widok na miasteczko akademickie z akademika koleżanki, 10. kolejne słodkości w życiu, 11. lamcie haha :D, 12. jak już szalejemy z kosmetykami, to na maksa (listopadowe zamówienie z oriflame)


13. mega kolejka w oczekiwaniu na rejestrację na konferencję Microsoft-u, 14. w trakcie konferencji, 15. jak nie chodziłam na konferencje, to w tym roku próbuję to nadrobić, aż dwie konferencje Microsoft-u zaliczone w listopadzie, 16. wykłady ogólnouniwersyteckie, potrafią wpływać twórczo na studentów ;)


17. Fantazja kokos i ananas, edycja limitowana, mój ideał :) 18. moja twórczość a andrzejkowy wieczór ;) 19. spodobała mi się czapka mamy, mimo że nie mój kolor :D 20. jeden z moich ulubionych deserów własnoręcznej roboty, galaretka z budyniem (a przepis z którejś galaretki z Winiary )


Na chwilę obecną to będzie tyle. Mam nadzieję, że wieczorem uda się mi zamieścić jeszcze recenzję ślicznej czerwieni ;) Zatem do później ;)


3 komentarze:

  1. Zaciekawiłaś mnie tą galaretką z budyniem! :-) Muszę zrobić!
    I pazurki to masz obłędne! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jaki kociak cudny! ♥
    ja mam jutro kolosa i zamiast się uczyć przeglądam blogi ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. oo zaciekawiłaś mnie galaretką z budyniem :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozytywny komentarz, jak również za taki, który wyraża jakąś radę na przyszłość, nakierowuje ku lepszemu tworzeniu arcydzieł na paznokciach :)
Pozdrawiam ^^

PS. Nie mam nic przeciwko temu, że coś Ci się nie podoba, jednak jeśli już to piszesz to podaj konkretne argumenty i nie pisz jako anonim, bo nie masz po co się wysilać, w takiej sytuacji Twoja wypowiedź i tak nie trafi do obiegu. Nie mam ochoty ubolewać nad tym, że masz akurat zły dzień i chcesz dla zabawy demotywować innych, to Twój problem a nie mój!.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...