czwartek, 22 września 2016

Mickey Mouse

Baza: odżywka Keratin Nutrition (Sensique)
Kolory: #274 DSESERT BLOOM, #277 COFFEE LIQUER z serii Nail Polish (mySecret)
Wzorki: farbki akrylowe
Wykończenie: top coat Ultra gloss nail shine (Essence)
Dodatkowo: Herome Nourishing Nail Oil - odżywczy olejek nawilżający płytkę paznokcia

Moi Drodzy, ostatnie dni i tygodnie przemijają mi w oka mgnieniu, ciężko mi nawet napisać dla Was kilka słów. Mam już sporo zaległości w recenzjach, a czas ucieka. Część z Was może wyczytała miedzy wierszami, część może nie, ale w najbliższym czasie czekają mnie zmiany życiowe, co wiąże się z licznymi przygotowaniami, ponieważ ślub to nie lada wyzwanie zwłaszcza organizacyjne. Dodatkowo praca i zmęczenie, dają o sobie znać. Jednak dziś postanowiłam się zmobilizować i napisać trochę o kilku produktach oraz oczywiście pokazać Wam Disneyowe zdobienie :)

Na pierwszy ogień idą dwa lakiery od mySecret, bardzo lubię produkty tej firmy tym bardziej przyjemnie mi jest je testować. Oba lakiery łatwo się aplikuje, nie smużą, a do krycia potrzeba dwóch warstw. Zdarza im się schnąć trochę dłużej, zwłaszcza po nałożeniu drugiej warstwy, jednak dla mnie to nie problem, bo po jakimś czasie stosuję Ultra gloss nail shine, który spokojnie utwardza mi oba lakiery, a dodatkowo nie ściąga ich na krawędziach. I dodatkowym plusem obu lakierów jest śliczny, można powiedzieć że dość neutralny kolor ;) Poniżej kilka zbliżeń:  


Drugi produkt, o którym chciałam Wam trochę napisać to olejek marki Herome ze sklepu BodyLand. Jestem nim wprost oczarowana. Pierwsze co w nim urzeka to cytrynowy kolorek, a po otwarciu cudowny cytrynowy zapach, jak ja go uwielbiam, jest obłędny. Idąc dalej, bardzo podoba mi się to, że zamiast pędzelka do aplikacji służy nam taka jakby szpatułka z gąbeczką na końcu, dzięki czemu łatwiej wmasować olejek, aczkolwiek ja z przyzwyczajenia kończę wmasowywać jeszcze palcami. Spójrzcie na klika zdjęć, na których olejek nie jest jeszcze wmasowany:


Na następnych zdjęciach, możecie zobaczyć efekt już po całkowitym wmasowaniu olejku. Przedstawiam Wam zdjęcia, na których aplikacja olejku nastąpiła dopiero po wykonaniu stylizacji, ponieważ w taki sposób najczęściej wykorzystuję olejek, czyli aby nawilżyć skórki. Moje skórki są zwykle bardzo mocno wysuszone, dlatego ten olejek bardzo im pomaga, a gdy stosuję go zamiennie z żelem nawilżającym, to już w ogóle jest idealnie :)

A teraz możecie skupić się bardziej na kolejnym bajkowym zdobieniu. Jak prawie zawsze, wszystko własnoręcznie malowane farbkami akrylowymi. Zapraszam do oglądania.







6 komentarzy:

  1. Cudne, jak zwykle zresztą :) ciekawa jestem jakie paznokcie wybierzesz na ten wielki dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne kolorki i śliczne zdobienie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. słodkie zdobienie :) miło Cię w końcu odwiedzić i zobaczyć jak się rozwijasz <3 pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  4. O jakie cudne myszki! Mistrzostwo - sama bym czegoś takiego nigdy nie potrafiła zrobić, nawet na cudzych paznokciach :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne kolory i bardzo pomysłowe zdobienie :)
    Nie wiem czy ślub już się odbył, ale życzę szczęścia na nowej drodze życia! ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozytywny komentarz, jak również za taki, który wyraża jakąś radę na przyszłość, nakierowuje ku lepszemu tworzeniu arcydzieł na paznokciach :)
Pozdrawiam ^^

PS. Nie mam nic przeciwko temu, że coś Ci się nie podoba, jednak jeśli już to piszesz to podaj konkretne argumenty i nie pisz jako anonim, bo nie masz po co się wysilać, w takiej sytuacji Twoja wypowiedź i tak nie trafi do obiegu. Nie mam ochoty ubolewać nad tym, że masz akurat zły dzień i chcesz dla zabawy demotywować innych, to Twój problem a nie mój!.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...